arrow-left arrow-right logo_ashoka share-email share-facebook share-googleplus share-twitter

Page Title

Ashoka Fellow Krzysztof Czyżewski – Słowo rozważania o słowie

Kategorie:

przez Martyna Rubinowska

Jutro minie 18 lat od śmierci ks. Józefa Tischnera. Myślę o nim jako o człowieku uwierzytelniającym słowa. Post-prawda to kryzys języka. Nasze słowa się gubią, są zacierane, zniewalane i zawłaszczane. Może jednak nie tak powinniśmy stawiać sprawę – że ktoś nam to robi? Może sami utraciliśmy zdolność przekładania swoich słów na rzeczywistość, dowierzania im, dostępu do ich mocy? Możemy mamy dość tej wojny kulturowej, która bierze bliskie nam słowa na swoje sztandary, a my czujemy, że przestają być nasze i wolimy milczeć albo zmienić temat/słowo niż o nie zawalczyć? Zdaje się, że wiem co Wojtek Bonowicz miał na myśli mówiąc za Tischnerem, że słowo jest człowiekiem, a człowiek jest słowem.


A mówił to na zamku w Niepołomicach podczas Obywatelskich Dni Skupienia przygotowanych przez Kubę Wygnańskiego i zespół jego „Stoczni”. Uczestniczyli w nim głównie praktycy działań obywatelskich, a jednak potrzeba rozmowy o słowach/wartościach była przemożna. To słowa stworzyły przestrzeń dialogu: nadzieja korespondowała z żalem, duma z wolnością, solidarność z obawą; moja opowieść o wychodzeniu ludzi z kryjówek zazębiała się z opowieścią Andrzeja Mencwela o Abramowskim i etosie kooperatywności, a opowieść Jacka Bożka i o. Stanisława Jaromi o encyklice Franciszka „Laudato Si. W trosce o wspólny dom” budowała przestrzeń wzajemnych obcowań z debatą o patriotyzmie.


Ze słów tischnerowskich, zaproponowanych do dyskusji przez Łukasza Tischnera, wybrałem właśnie patriotyzm. Prowadząc tą debatę, cały czas myślałem o tym, jakim człowiekiem jest słowo patriotyzm. Pani Wanda Traczyk-Stawska przejmująco opowiedziała, jak podczas powstania na ulicy Foksal rzucała granatami w Niemców, podkreślając, że pacyfistka zamieniła się w bojowniczkę na kilka tygodni, a potem przez trzydzieści lat jako nauczycielka przygotowywała młodych Polaków do życia na rzecz pokoju, które wyraża się w pierwszym rzędzie w pomocy słabszemu, mniejszemu, innemu. Patriotyzm jest jak demokracja – to osoba najmniej uprzywilejowana mówi „sprawdzam”. Patriotyzm obywatelski rozszerzał się na ekologiczny i krytyczny, na nomadyczny i zakorzeniony u źródła. Opowieść o tym, że patriotyzm zawęża odczuwanie wspólnotowości do granic państwa narodowego spotykała się z wyznaniem iż łatwiej jest bronić praw człowieka i natury w Azji czy Afryce niż w swojej małej ojczyźnie, ale to właśnie tam, gdzie najtrudniej, w sąsiedzkiej wspólnocie możliwa jest najbardziej realna przemiana świata.
Czyż nie jest tak – myślałem sobie – że człowiek, który staje się słowem patriotyzm, najpełniej siebie wyraża nie w miłości do swojego, a w miłosnym obco-waniu, które z tych „rozmów mimo różnic”, a potem ze „skupień” praktyków nad tym, co możemy zrobić wspólnie i jak od oporu przejść do programu, wytłacza spoiwo z drugim, nie-takim-samym istnieniem? Czyż w tej alchemicznej transmutacji pierwiastków albo osobnych monad w koegzystencję owym upragnionym kamieniem filozoficznym nie jest kruszec spoiwa, które zabliźnia? Norwid powiedziałby „połączalności siła”… I dalej: „…osobistość na samotność wydalona nie jest jeszcze pełną, i dopiero przez obcowanie z osobistościami innymi wydojrzewa na właściwą istotność”.

Norwida przytaczam za Tischnerem. Punktem odniesienia naszej debaty był jego tekst „Znicestwienie Polski”, który warto wydobyć z niepamięci. Czytamy w nim: Norwid zdecydowanie wykracza poza etniczne pojęcie narodu. Narody zamknięte, pielęgnujące w sobie świadomość własnej „inności”, wywyższające się poprzez poniżanie innych, nie są narodami „dojrzałymi”. Brakuje im spojrzenia obiektywizującego – spojrzenia z zewnątrz, brakuje samokrytycyzmu. „Wydalone na samotność” słabną, ponieważ pozbawiają się „siły połączalności”, czyli zdolności do dialogu z innymi. Norwid jest bodaj pierwszym u nas konsekwentnym przedstawicielem koncepcji ojczyzny-narodu jako rzeczywistości dialogicznej. Cały jego spór ze współczesnym mu pojmowaniem polskości jest wynikiem krytyki monologicznego ujęcia narodu – ujęcia, wedle którego, aby Polak był Polakiem, powinien tylko z Polakiem obcować.

Krzysztof Czyżewski, 27 czerwca 2018


Jeśli rozważania Krzysztofa zachęciły Was do zatrzymania się nad Solidarnością, Patriotyzmem, Wiarą i Wolnością. Rozmawialiśmy wspierani refleksją mądrych ludzi i lekturą krótkich tekstów. Tekstów gęstych, dających do myślenia – czytanych ze zrozumieniem i dyskutowanych z pasją… Zachęcamy do lektury. Wystarczy kliknąć i bezpośrednio ze strony Zlotu Niepołomickiego. Obywatelskich Dni Skupienia pobrać bardzo wartościowe materiały.

Nowości Ashoki

Kliknij tutaj i zapisz się na comiesięczne Nowości Ashoki

Newsletter - Ashoka Poland

Wysyłając ten formularz wyrażam zgodę na przetwarzanie moich Danych Osobowych poza Europejskim Obszarem Gospodarczym, tak jak zostało to opisane w Polityce Prywatności.